BNP Paribas Bank pożera BGŻ, a PKO BP Nordeę. Klienci zdezorientowani, a pracowników czeka niepewny los

BNP Paribas Bank pożera BGŻ, a PKO BP Nordeę. Klienci zdezorientowani, a pracowników czeka niepewny los

Fot.: SXC

 Klienci BGŻ nie będą jednak musieli przyzwyczajać się do nowego logo - zostaje stare. Inaczej w Nordei, ponieważ tę markę zastąpi PKO BP.

Najświeższa decyzja Komisjji Nadzoru Finansowego to zgoda na jedną z największych fuzji bankowych ostatnich lat, czyli przejęcie BGŻ przez francuski BNP Paribas Bank.

Warunek: marka zostaje
- Komisja postawiła jednak warunek, że BGŻ ma zachować swoją markę - pisze Wojciech Boczoń, analityk portalu Bankier.pl. - To samo dotyczyć będzie prawdopodobnie również BGŻ Optima. Dobra i zaskakująca decyzja, bo wcześniej KNF zgodziła się na likwidację innych bankowych marek, choćby Nordei na rzecz PKO Klienci BGŻ w zasadzie nie mają większych powodów do obaw. Wszystkie umowy zachowają ważność. Zmienią się tylko nazwy dostawców usług. Jednak na tę chwilę trudno spekulować o przyszłych postanowieniach nowego właściciela.

- Klienci zyskają, bo otrzymają dostęp do ciekawszej oferty - mówi anonimowo pracownik kadry zarządzającej BNP Paribas. - Nie sądzę, że czekają ich podwyżki. Powiększony bank ograniczy koszty działalności, nie będzie między innymi dwóch zarządów, dyrektorów ds. ryzyka czy ds. klientów, a po jednym. To są zaś ogromne oszczędności! Jeśli jednak chodzi o pracowników to, niestety, ich przyszłość jest niepewna. Na razie tyle można powiedzieć.

- Połączony bank będzie miał 622 placówki. Pojawi się także w mniejszych miejscowościach, gdzie BGŻ, ze względu na swoje korzenie, ma mocną pozycję. Większy BNP Paribas poprowadzi łącznie ponad 900 tys. ROR-ów klientom indywidualnym i pod tym względem zajmie 10. pozycję w kraju - wylicza analityk Bankiera.pl.

Dodajmy, że Bank BGŻ nie jest jedyny na celowniku grupy BNP Paribas. Następny ma być Sygma Bank.

W Nordei przyspieszą?
W trakcie integracji już są zaś Nordea oraz PKO- do przejęcia doszło w kwietniu tego roku.

- Na razie oba banki zachowują pełną odrębność - informuje Monika Floriańczyk z biura prasowego PKO BP. - Oznacza to, że zarplacjak serwisy internetowe, funkcjonują oddzielnie. Klienci obu banków mogą bezpłatnie wypłacać pieniądze kartami debetowymi z bankomaów PKO BP oraz Nordei. Ujednolicanie ofert pod marką PKO BP nastąpi w połowie przyszłego roku.

Klienci Nordei są na bieżąco informowani o zmianach na stronach www obu banków. Już otrzymali listy zawierające najważniejsze informacje na ten temat. Nawet, gdy fuzja zostanie sfinalizowana, ich umowy - jak w przypadku BGŻ i Paribas - pozostaną na dotychczasowych warunkach.

PKO BP przejmuje 140 placówek Nordea Banku w całej Polsce. W Nordei na każdego pracownika przypada 130 klientów - z ROR-ami i wpływami na konto. W PKO BP to jest natomiast aż 400.
Zatrudnieni w Nordei będą więc musieli wziąć się bardziej do roboty? Co ich czeka, jeśli nie dadzą rady więcej i szybciej pracować?

- Po fuzji staną się pracownikami PKO Banku Polskiego, co wynika bezpośrednio z artykułu 231 Kodeksu pracy. PKO przejmie wszystkie prawa i obowiązki pracodawcy, jakim był Nordea Bank. Zatrudnieni są na bieżąco informowani o zmianach związanych z integracją i nowej strukturze połączonych banków - odpowiada dyplomatycznie Floriańczyk.

Jak oceniają eksperci, podobnych fuzji będzie na rynku coraz więcej. Mamy za dużo banków, jak na możliwości finansowe Polaków. Banki łączą się i dzięki temu również ograniczają koszty. Klienci tracą, bo zawsze na początku są, niestety, zdezorientowani.

Komentarze (4)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.