A A AAktualnościkomentarze (9)

Fryzjer wygrał w sądzie z ZAiKS-em i nie musi płacić 922 zł za odtwarzanie muzyki. Czy precedens przetrze szlaki innym firmom?

Fryzjer wygrał w sądzie z ZAiKS-em i nie musi płacić 922 zł za odtwarzanie muzyki. Czy precedens przetrze szlaki innym firmom?

Fot.: SXC

 Sprawa Marcin Węgrzynowski kontra Stowarzyszenie Autorów ZAiKS znana jest w całej Polsce.

Przede wszystkim dzięki uporowi fryzjera  z Wałbrzycha, który podjął wyzwanie walki o 922,50 zł czyli dokładnie tyle, ile żądano od niego za publiczne odtwarzanie muzyki z radia w jego salonie.

Węgrzynowski rozdawał zatyczki do uszu

Realizowana w salonie Węgrzynowskiego kontrola ZAiKS wykazała, że ten publicznie odtwarza muzykę, mimo niewykupionej licencji właściciel salonu odmówił także uiszczania tantiem na rzecz Stowarzyszenia.
Węgrzynowski podjął również ciekawą taktykę prewencyjną, tj. wywiesił w salonie komunikat, zgodnie z treścią którego klienci przebywający w salonie proszeni byli o niesłuchanie radia. Ba, tym którzy mimo
ostrzeżenia nie mogli się powstrzymać, Węgrzynowski rozdawał nawet zatyczki do uszu.

Pierwsza wygrana
Unikanie opłat nie mogło jednak trwać w nieskończoność, więc w styczniu tego roku sprawa trafiła przed oblicze Sądu Okręgowego w Świdnicy. Skarżący ZAiKS domagał się zapłaty zaległych należności wysokości wspomnianych 922,50 zł. W ramach dowodu świadczącego na korzyść pozwanego, Węgrzynowski zebrał nawet 272 oświadczenia klientów swojego zakładu fryzjerskiego, w którym ci deklarowali, że muzyki w salonie nie słuchają.

Fryzjer przedstawił także wykaz dochodów uzyskiwanych w salonie, co potwierdzało, że przedsiębiorca uzyskuje podobne zyski w okresach, w których w salonie działało radio, jak i tych, w których klienci zakładu pozbawieni zostali odtwarzanej w tle muzyki. To z kolei pozwoliło na wsparcie linii obrony art. 24 ust. 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z 4 lutego 1994 r. w brzemieniu: "Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych." 

Sąd apelacyjny we Wrocławiu oddalił apelację Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w sprawie przeciwko Marcinowi Węgrzynowskiemu, fryzjerowi z Wałbrzycha, który nie zgodził się na uregulowanie 922,50
zł za odtwarzanie muzyki z radia w prowadzonym przez niego salonie.  

Źródło: Skarbiec.biz

Komentarze (9)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.