A A AAktualnościkomentarze (76)

Getin Bank oddaje klientom gotówkę za polisę "Kwartalny zysk". Ale nie wszystkim

Chodzi o skomplikowane i ryzykowne polisy na życie i dożycie "Kwartalny Zysk" czy "Kwartalny Profit". Getin Bank zaczął uwzględniać reklamacje i żądania zwrotu kapitału klientom, którzy twierdzą, że nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, m.in. utraty 30 proc. oszczędności.

Fot.: SXC

Chodzi o skomplikowane i ryzykowne polisy na życie i dożycie "Kwartalny Zysk" czy "Kwartalny Profit". Getin Bank zaczął uwzględniać reklamacje i żądania zwrotu kapitału klientom, którzy twierdzą, że nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, m.in. utraty 30 proc. oszczędności.

Po naszej interwencji Getin Bank poszedł na ugody z klientami. Niestety, nie w każdym przypadku.

Firma nie chce nam zdradzić, na jakich zasadach rozpatruje reklamacje i czy, na przykład, wyjątkowo traktuje starsze osoby, które "świadomie" weszły w... długoletnie inwestycje. To skomplikowane i ryzykowne polisy na życie i dożycie "Kwartalny Zysk" czy "Kwartalny Profit". Bank zaczął uwzględniać reklamacje i żądania zwrotu kapitału klientom, którzy twierdzą, że nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, m.in. utraty 30 proc. oszczędności.

Przypomnijmy, mieszkańcy regionu, którzy kupili te polisy, poskarżyli się nam, że pracownicy Getin Banku sprzedawali im te produkty jako zwykłe lokaty. Inaczej by w to nie weszli.
Nie informowali ich zaś, że są to ryzykowne polisy, że musi minąć 10-15 lat, by na nich zarobić. Ich zdaniem, obiecywali, że można wycofać się po pół roku, bez żadnych kosztów. Jak się jednak okazało, ci, którzy tak zrobili, nie tylko nie zarobili, ale stracili 30 proc. kapitału.

Mam już 72 lata, po co mi polisa na 15 lat?

- Choć mam 72 lata, dałem się podstępnie wciągnąć w polisę "Kwartalny Zysk" - wspomina pan Henryk z Gru- dziądza. - Myślałem, że inwestuję 25 tys. zł w zwykłą lokatę, bo tak mówił pracownik Getin Banku w Grudziądzu (w tym mieście jest tylko jeden oddział GB -red.). - Przecież człowiek w tym wieku, jak ja, nie wszedłby świadomie w biznes, który daje zarobić po 15 latach!

Pan Henryk jest jednym z kilkudziesięciu klientów, w imieniu których poprosiliśmy GB o weryfikację umów. Bank obiecał, że weźmie je ponownie pod lupę.
- Zostałem zaproszony na rozmowę - wspomina grudziądzanin. - Bank zaproponował, że zwróci 20 tys. zł. Nie wiem, czy zgodzić się, bo wynika z tego, że bank i tak na mnie zarobi: 5 tys. zł. To niesprawiedliwe!

Pani Anna z Chełmży na rozmowę pojechała do toruńskiego oddziału GB. - Niestety, ten wyjazd nic nie dał, bankowi chodzi tylko o przeciąganie sprawy. Pracownik, który sprzedał mi ten produkt, teraz przy dyrektorze wyparł się wszystkiego. Twierdził, że podczas sprzedaży mówił mi o polisie, a nie lokacie. Ale to nieprawda!
Tymczasem pani Renata z okolic Sępólna jest zadowolona: - Bank zwróci mi cały kapitał, czyli 15 tys. zł.

Oto tylko kilka przykładów klientów, których bank ponownie zaprosił do rozmów. - Zgodnie z deklaracjami, w ostatnich tygodniach rozpatrujemy reklamacje związane z produktami inwestycyjnymi - mówi Wojciech Sury, rzecznik Getin Noble Banku.

Getin Bank: spotykamy się z klientami

- Przedstawiciele naszego banku spotykają się z klientami, którzy nie są zadowoleni z posiadanych produktów lub zgłaszają zastrzeżenia co do sposobu, w jaki zostały one przedstawione podczas sprzedaży - dodaje Sury.

Rzecznik Getin Banku informuje, że weryfikacja klientów zgłoszonych przez naszą redackję jeszcze cały czas trwa. Niestety, bank nie poinformował nas, na jakich zasadach przeprowadza reklamacje i nie odpowiedział nam oficjalnie na pytanie, jak np. traktuje starsze osoby. Bo wiemy, że wśród klientów GB jest wiele takich i mają mocne argumenty. Większość bowiem tłumaczy: - Daliśmy się zmanipulować. Przecież jako ludzie starsi na pewno nie zdecydowalibyśmy się na inwestycje, które dają zarobić po 15 latach. Wciskali nam, że to zwykłe lokaty!
 

Komentarze (76)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.