A A AZ regionukomentarze (2)

Pracownicy PZU drżą o posady

PZU odnotował rekordowy debiut. Obrót akcjami ubezpieczeniowego giganta już w niecałą godzinę po otwarciu giełdy wyniósł ponad 2 miliardy złotych.

PZU odnotował rekordowy debiut. Obrót akcjami ubezpieczeniowego giganta już w niecałą godzinę po otwarciu giełdy wyniósł ponad 2 miliardy złotych.

Ubezpieczeniowy gigant z rekordowym wynikiem zadebiutował na warszawskiej giełdzie. Dostał się też do grupy 20 największych notowanych na niej spółek akcyjnych. Mimo to związkowcy mówią o zwolnieniach.

- PZU w ogóle nie powinno redukować zatrudnienia - uważa Leszek Walczak, przewodniczący NSZZ „Solidarność” regionu bydgoskiego. - Gdyby firma miała trudną sytuację to byłoby to dla nas zrozumiałe. Ale odnosi sukces na giełdzie, jest jedną z wiodących spółek. A zwolnienia sprawią, że jakość obsługi klientów spadnie.

Czytaj też: Prywatyzacja PZU: Akcje szły jak ciepłe bułeczki

Zmiany w spółce obejmą do 6655 pracowników PZU SA i PZU Życie SA, z czego zwolnionych może zostać 2 tys. 79 osób. Od końca marca pracownicy mieli otrzymywać wypowiedzenia. - Są to na razie zwolnienia indywidualne a nie grupowe, nie wiemy więc ile osób już je otrzymało - wyjaśnia Walczak. - W naszym regionie nie mamy jeszcze takich sygnałów. Debiut na giełdzie spowolnił ten proces i pewnie dopiero w wakacje zwolnią więcej ludzi.
PZU milczy. - Nie możemy udzielić więcej informacji, ponieważ znajdujemy się jeszcze w reżimie informacyjnym spółek giełdowych - tłumaczy Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU SA/PZU Życie SA.

Czytaj też: Na pakiecie 30 akcji spółki inwestorzy zarobili ponad tysiąc złotych

Zdaniem Katarzyny Siwek, Dyrektor Działu Analiz i Komunikacji Home Broker, rezygnacja z programu restrukturyzacji spowodowałaby negatywne reakcje inwestorów: - Korzyści z redukcji zatrudniania zostały uwzględnione w wycenie spółki. Restrukturyzacja jest ważnym elementem rozwoju PZU.
 

Komentarze (2)

  • 2010-05-20, 23:25

    Zarząd ma racje,conajmniej połowa pracowników PZU powinna być zwolniona.Rynek ubezpieczeniowy zmniejszył si i to znacznie,natomiast zatrudnienie pozostało bez zmian.Niektóre osoby pracowały 3 hodz dziennie,resztę spędzali załatwiająć sprawy prywatne,czytając gazety i chodząc po galariach handlowych.Już dawno powinny być te zwolnienia.

  • 2010-08-24, 11:10

    Ja swoje 8 godzin pracy wykorzystywałem do granic wytrzymałości. Doprowadziło to do totalnego zmeczenia organizmu, nieprzespane noce, bóle głowy, szpikowanie się tabletkami uspokajającymi. I co? Wręczono mi wypowiedzie po 15 latach uczciwej pracy!!! Dlaczego? - bo pracownik z wieloletnim stażem pracy w tej firmie jest niewygodny bo za dużo wie i nie zgadza się na robienie z niego idioty. Tak właśnie, idioty i debila!!!! Zatrudniono młodych ludzi - zostaną tylko ci którzy będą bezwzględnie posłuszni i nie bedą nic mówić. Albo chcą zrobić karierę - tacy zostali zatrudnieni np. w RCLS Warszawa. Obecne kierownictwo to ludzie nie mający żadnego doświadczenia np. w likwidacji szkód. Z tej całej zgrai kadry kierowniczej znam może 3 osoby, które zasługują na pełny szacunek ze strony podległych pracowników. Reszta to chłam i odpady, karierowicze, którzy po trupach będą szli do przodu. Jakie doświadczenie może miec osoba która zlikwidowała 200 szkód albo wogóle bo pracę w PZU SA zaczeła od stanowiska kierowniczego i nie rozróżnia OC od AC. Żałosne - to co nasi poprzednicy budowali 200 lat , obecni włodarze firmy rozpieprzą w 5 lat i nawert giełda im nie pomoże. Tego im życzę z całego serca

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.