A A AAktualnościkomentarze (2)

Przekręt na agenta: traci ZUS i pracownik. 25 tysięcy zatrudnionych na niby. Plaga?

Przekręt na agenta: traci ZUS i pracownik. 25 tysięcy zatrudnionych na niby. Plaga?

Fot.: www.zus.pl

Szef firmy, żeby ograniczyć koszty, przekazywał pracowników agencji zatrudnienia. Ta jednak nie opłacała za nich składek.

I są problemy. 

"Przekręt na agenta" - tak nazywają niektórzy urzędnicy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tę metodę oszustwa. Procedura była podobna: w dobie kryzysu, firma, zazwyczaj mała, ewentualnie średnia, zlecała zatrudnienie swoich pracowników agencjom pracy.

Niby korzystny układ

Czasem agenci sami zgłaszali się do przedsiębiorstw z ofertą współpracy outsourcingowej. Niby korzystnej. Dla pracownika jedyną właściwie zmianą była ta w umowie. On przecież nadal pracował w tym samym przedsiębiorstwie, na tym samym stanowisku, w tych samych godzinach.

Ewentualnie - za trochę niższą pensję. Zleceniodawca płacił agentom za tzw. prowadzenie spraw pracowniczych, ale i tak w ogólnym rozrachunku oszczędzał, ponieważ nie miał już tak wysokich kosztów związanych z bezpośrednim utrzymaniem kadry.

Pojawił się jednak problem, z którego nie zdawały sobie sprawy ani macierzyste zakłady pracy, ani sami zatrudnieni. Okazało się, że biura pośrednictwa owszem, pracę ludziom zapewniają, ale o składkach zdrowotnych i ubezpieczeniowych niektóre agencje już nie pamiętały albo je zaniżały. W niektórych przypadkach - nawet latami. ZUS wykrył już proceder. I właśnie upomniał się o zaległe składki.

Kraj pod lupą

Dane szokują. W skali kraju nieuczciwi pośrednicy mogą być winni zakładowi ubezpieczeń nawet 120 milionów złotych za pracowników. Ze wstępnych szacunków wynika, że około 25 tysięcy pracowników jest w ten sposób poszkodowanych. To są jednak pierwsze dane, bo sprawa ujrzała niedawno światło dzienne. Osób, które przez przekręt agentów straciły, może być znacznie więcej. Pracownicy ZUS w naszym regionie też badają sprawę.

- Obecnie prowadzimy postępowania wyjaśniające dotyczące kilku płatników składek - informuje Alina Szałkowska, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału ZUS. - Chodzi o niezgodne z przepisami umowy outsourcingowe . O szczegółach na razie mówić nie chcą.

Komentarze (2)

By submitting this form, you accept the Mollom privacy policy.