A A AAktualnościkomentarze (29)

Zarobki w Biedronce to teraz 2 tys. zł brutto. To więcej niż w biurze i na uczelni?

Zarobki w Biedronce to teraz 2 tys. zł brutto. To więcej niż w biurze i na uczelni?

Fot.: Biedronka

Sieć ratuje tym twarz podwyżkami, bo jest winna aż 125 mln zł pracownikom - mówi Edward Gollent, szef Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi Biedronka.

To absurd! Zatrudnieni w naszej spółce regularnie otrzymują podwyżki i nie mamy wobec nich zobowiązań - przekonuje właściciel, czyli Jeronimo Martins Polska.
- Pracowałam w sklepie osiedlowym na bydgoskim Szwederowie. Dostawałam minimalną pensję, czyli 1100 zł na rękę miesięcznie, więc zwolniłam się i w zeszłym roku poszłam na kasę do Biedronki - zdradza anonimowo pani Ewa. - Choć nie zarabiam dużo, to więcej, bo 1360 zł. Udało mi się już nawet zasłużyć na premię, o której w sklepiku mogłam tylko pomarzyć.

W Biedronce było 1870, będzie 2 tys. zł brutto

Pensje pracowników Biedronki wzrosną w kwietniu ze 1870 do 2 tys. zł brutto.

- Ucieszyła mnie ta wiadomość, panie w sklepach spożywczych mają dużo na głowie, a zarabiają za mało - wpisała się "Olka" na forum www.strefabiznesu.pomorska.pl pod informacją na ten temat. - Ja pracuję w biurze od wielu lat, skończyłam studia. Muszę elegancko wyglądać, ale nie dostaję ciuchów. Moja pensja wynosi 1300 zł na rękę.

- Minimalna płaca w Biedronce to więcej niż najniższa nauczycieli akademickich - oto kolejny komentarz z forum SB - "Miastowego". - Wykładowca, lektor i instruktor zarabiają po podwyżce 1995 zł brutto. Weszła od stycznia, ale większość akademików otrzymuje jeszcze pensje według starych stawek, czyli 1830 zł brutto.

Na naszym forum wpisał się również oficjalnie Edward Gollent, przewodniczący Stowarzyszenia Stop Wyzyskowi - Biedronka: - I bardzo dobrze, że są podwyżki w Biedronce. Trzeba przecież jakoś ratować twarz.to przypadek, że takie decyzje Biedronka podejmuje po upublicznieniu przez nasze stowarzyszenie informacji o 125 milionowym długu, który jest efektem wyzysku tysięcy polskich kobiet, naszych matek, żon, sióstr i córek. Wyzysku realizowanego również metodami przestępczymi, czego dowodzą liczne prawomocne wyroki sądów skazujących osoby zarządzające tą siecią. A może portugalski właściciel rozliczyłby się z pracownikami."

- Przekazywana przez pana Gollenta informacja, jakoby nasza firma posiadała milionowy dług wobec pracowników jest nieprawdziwa - wyjaśnia zaś Jeronimo Martins Polska.- Kwota została przytoczona przez sąd jako fragment jego wcześniejszej wypowiedzi oraz w postępowaniu, które było wszczęte z naszego powództwa i dotyczyło ochrony dóbr osobistych JMP. Rozstrzygnięcie, które zapadło w postępowaniu, w żaden sposób nie mogło potwierdzić tej sumy. Wszystkie sprawy, które toczyły się z powództw byłych pracowników naszej sieci, o godziny nadliczbowe za lata 1995-2005, zostały zakończone, a zasądzone kwoty wypłacone. Łącznie rozpatrzono ich kilkadziesiąt, a niektóre roszczenia byłych pracowników sąd uznał za bezzasadne.

JMP informuje również, że, zgodnie ze strategią firmy, pracownicy Biedronki otrzymują regularne podwyżki.

 

Komentarze (29)

  • ~kkkkasia 2013-04-20, 12:53

    a ja pracuję w administracji, a konkretnie w sądownictwie i po 5 latach pracy zarabiam 1500 zł na rękę. Dodam, że od momentu zatrudnienia podwyżka była raz, 4 lata temu i wynosiła nieco ponad 20 zł. Nie muszę chyba wspominać o odpowiedzialności pracy w sądownictwie i o ciągle rosnących wymaganiach. A jeśli komuś przyszło by do głowy powiedzieć, że urzędasy tylko siedzą i spijają kawki to chyba nigdy nie widział ogromu pracy jaki wykonują urzędnicy sądowi niskiego szczebla (w rejonach). Pensje zamrożone od 4 lat, prawa do strajku brak, a puki jest cicho, to dla rządu znaczy, że problemu nie ma.

  • ~Zenobia 2013-04-20, 14:29

    A kto nie pozwala tobie podjąć pracy w Biedronce?

  • ~xxcvv 2013-05-20, 19:17

    Słownik ortograficzny sobie kup jeszcze.

  • ~INEZ 2014-01-22, 00:53
    pokaż komentarz
  • ~Adam 444 2014-02-15, 15:30
    pokaż komentarz
Przesyłając ten wpis akceptujesz politykę prywatności Mollom.